Prop trading ryzyka i model przychodów
Prop trading ryzyka wygodniej analizować nie po liście, a przez pytanie „na czym firma zarabia”. Analizujemy, dlaczego firmy prop zarabiają na opłatach, w jakim przypadku opłacają im się ci, którzy doszli do wypłaty, i po jakich oznakach to się różni przed zapłatą.
Dwa modele i gdzie rozchodzą się interesy
Firma prop dostaje pieniądze z dwóch źródeł: płatności za próby i różnica między wynikiem traderów a wypłaconym im udziałem. To, które z nich przeważa, określa, czy jej interesy pokrywają się z twoimi.
| Przychody z opłat | Przychody z udziału w zysku | |
|---|---|---|
| Co opłaca się firmie | Strumień prób i resetów | Traderzy, którzy doszli do wypłaty |
| Jak to widać w zasadach | Surowe limity, szerokie sformułowania | Weryfikowalne warunki, wykaz podstaw odmowy |
| Co dzieje się z ceną resetu | Niska — żeby wracali | Wysoka albo resetu nie ma wcale |
| Czy interesy się pokrywają | Nie: twoja porażka to jej przychód | Tak: twój zysk to jej zysk |
Ważne zastrzeżenie. Pierwszy model nie oznacza oszustwa. Sprzedawanie prób z niskim prawdopodobieństwem sukcesu jest legalne, jeśli warunki są uczciwie opisane — jak legalne jest sprzedawanie losów lotto. Problem nie jest w modelu, a w tym, że przy nim firma nie ma powodów, żeby czynić zasady jednoznacznymi.
Dlaczego firmy prop zarabiają na opłatach
Arytmetyka jest prosta. Przy prawdopodobieństwie przejścia około 10 % z dziesięciu opłaconych prób do konta funded dochodzi mniej więcej jedna, a tylko część tych, którzy doszli, dostaje wypłatę. Opłatę przy tym płacą wszystkie dziesięć.
Wynika z tego, że strumień prób jest najbardziej przewidywalnym dochodem w tym modelu: nie zależy od rynku, od umiejętności traderów i od wyników. Wypłaty odwrotnie przychodzą nierównomiernie i zmniejszają wynik. Dla biznesu znaczy to, że rosnąć prościej jest zwiększając liczbę kupujących, a nie udział skutecznych.
Jak rozróżnić model przed zapłatą
Wprost o tym nie pisze nikt, ale konstrukcja warunków wydaje stawkę firmy. Cztery oznaki, każda sprawdzana w minuty.
Oznaki stawiania na strumień prób
- Tani reset przy surowych limitach
- Kombinacja opłaca się tylko przy liczeniu na powtórne zakupy: surowe limity dają porażki, tani reset zwraca klienta.
- Szerokie sformułowania zakazów
- „Strategie wykorzystujące warunki wykonania” bez wykazu. Zostawia prawo do odmowy wypłaty tam, gdzie zasady formalnie nie są naruszone.
- Nie ma wykazu podstaw odmowy
- Model żyjący z udziału w zysku jest zainteresowany przewidywalnością wypłat: potrzebuje traderów długoterminowych. Opłaca mu się wymienić podstawy.
- Agresywny program afiliacyjny
- Wysokie odpisy za przyprowadzonego klienta oznaczają, że firma płaci za strumień kupujących — czyli uważa właśnie ich za przychód.
Żadna oznaka nie jest dowodem. Ale trzy-cztery razem znaczą, że warunki warto czytać szczególnie uważnie — i że obliczenie kosztu przejścia trzeba robić z pesymistycznym prawdopodobieństwem.
Częste pytania
Jakie są główne ryzyka prop tradingu?
Utrata opłaty przy przebitym limicie, utrata zarobionego ale niewypłaconego zysku, odmowa wypłaty na podstawie szerokiego sformułowania i utrata czasu — tygodnie na każdą próbę. Pierwsze ryzyko jest ograniczone i przewidywalne, pozostałe trzy zależą od warunków konkretnej firmy.
Dlaczego firmy prop zarabiają na opłatach?
Ponieważ opłatę płacą wszyscy, a wypłatę dostaje część. Przy prawdopodobieństwie przejścia około 10 % z dziesięciu prób do konta funded dochodzi mniej więcej jedna. Strumień prób to najbardziej przewidywalny dochód w tym modelu.
Czy to znaczy, że firmie opłaca się moja porażka?
W modelu żyjącym z opłat — tak, statystycznie. W modelu żyjącym z udziału w zysku — nie: potrzebuje on traderów, którzy dojdą do wypłaty i zostaną. Rozróżnić je można po konstrukcji warunków.
Czy sprzedawanie prób z niskim prawdopodobieństwem jest legalne?
Samo z siebie tak, jeśli warunki są uczciwie opisane. Problem nie jest w modelu, a w nieweryfikowalnych sformułowaniach: pozwalają one nie wykonać zobowiązania tam, gdzie zasady formalnie nie są naruszone.
Po jakich oznakach widać źródło przychodów platformy?
Po czterech oznakach: cena resetu względem opłaty, szerokość sformułowań zakazów, obecność wykazu podstaw odmowy i hojność programu afiliacyjnego. Trzy-cztery razem to powód, żeby liczyć według scenariusza pesymistycznego.
Czy narzut do spreadu coś zmienia?
Tak, dodaje trzecie źródło: przychody z obrotu. Firmie z takim narzutem opłacają się aktywni traderzy niezależnie od ich zyskowności — to przypadek pośredni między dwoma modelami.
Czy model wpływa na prawdopodobieństwo przejścia?
Bezpośrednio nie: prawdopodobieństwo zależy od twoich liczb i limitów. Ale model wpływa na limity i na to, jak jednoznacznie są opisane — a przez to i na wynik.
Czy warto wybierać firmę, która żyje z udziału w zysku?
Jeśli udaje się ją rozpoznać — tak, interesy są tam bliższe twoim. Ale sprawdzać i tak trzeba warunki, a nie deklaracje: „zarabiamy razem z traderami” piszą wszyscy.
Czy są dane, ile firma zarabia na opłatach?
Sprawozdawczości publicznej programy online nie mają. W materiałach sądowych liczby wypływały: pozew CFTC przeciw My Forex Funds nazywał ponad 135 000 klientów i nie mniej niż 310 mln $ opłat. Ale to liczby z pozwu, a pozew został następnie odrzucony w całości — mówią one o skali biznesu, a nie o dowiedzionym naruszeniu. Sprawa w całości jest w analizie czerwonych flag.
Jak model firmy odbija się na moich obliczeniach?
Przez prawdopodobieństwo, które warto podstawiać. Przy oznakach stawiania na strumień prób bierz szacunek pesymistyczny i licz koszt przejścia z większą liczbą resetów — to i będzie realistyczny budżet.